#1 2009-08-24 03:10:15

Uzumaru
Użytkownik
Dołączył: 2009-08-24

Świat Chuugen

Kiedyś będąc na spacerze z psem, a było to wieczorem, zauważyłem jasną poświatę za jednym z drzew. Bez namysłu poszedłem w tamtą stronę. Cóż, często w telewizji słyszy się o ufo i tym podobnych rzeczach, ale ja się tym nie przejmuje. Gdy byłem blisko, zauważyłem, że jest to... portal, taki jak w grach RPG w które grywam na komputerze. Pomyślałem, że raz kozie śmierć i wszedłem.
    Szczerze mówiąc byłem troszkę rozczarowany, ponieważ pojawiłem się na polu, gdzie dookoła nie było żywej duszy. Postanowiłem iść przed siebie. Szedłem tak chyba 20 minut, gdy obok mnie pojawił się człowiek. Tak znikąd.
- Cześć, jestem Kissaki Ookami i jestem tutejszym Bogiem. Widzę, że jesteś tutaj nowy. Właśnie znajdujesz się na terenach neutralnych.
I podał mi mapę. Widniały na niej cztery większe tereny oznaczające cztery krainy a na samej górze widniał napis Chuugen
- Ja jestem Bogiem Kraju Dziczy. Poza mną są jeszcze Sarewok - Kraj Dysku, Tabassco - Kraj cieni i Rukia - Kraj Bogactwa. Nie martw się wszystkiego dowiesz się w szkole podstawowej
I zniknęliśmy.
     Gdy otwarłem oczy, znajdowaliśmy się w średniowiecznym mieście. Kissaki oznajmił, że jesteśmy właśnie na terenach neutralnych i zabiera mnie do szkoły podstawowej. Szedłem za nim, gdyż i tak nie miałem pojęcia co tutaj robić.
     Jednak idąc, moje oczy stawały się coraz większe, a szczęka opadała coraz niżej. Bo o to zobaczyłem wielkiego i potężnego Arrancara, który jak gdyby nigdy nic rozmawiał sobie z jedną z tutejszych Claymore. W karczmie dwoje wampirów oraz Shinobi kłócili się o to kto z nich wygrał w kości, a na placu treningowych swoje ostrza krzyżował Shinigami oraz Wilkołak, przy czym sędziował im posiadasz Diabelskiego Owocu który ciągle mówił coś o skarbie One Piece. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Tutaj spotykały się wszystkie najważniejsze rasy świata, i tylko tutaj mogły razem ze sobą rozmawiać, walczyć czy trenować.
     Z zadumy wyrwał mnie mężczyzna w kapturze który podbiegł do Kissakiego i powiedział
- Kissaki, szybko do Świątyni, czeka na Ciebie posłaniec - po czym ulotnił się tak szybko jak przybiegł.
- To był mój kapłan, jedna z najważniejszych osób w państwie zaraz po mnie. Każdy Bóg posiada swojego. W takim razie ja muszę niestety znikać. Ty idź dalej tą drogą i dojdziesz do Szkoły Podstawowej. Tam staniesz się kimkolwiek chcesz.
     Bóg Kissaki zniknął w sekundzie a ja dalej podążałem tą ścieżką. Po drodze zauważyłem jeszcze, jak dwóch Kowali i Alchemik kłócą się ze sobą który z nich więcej zarabia. Nie zwróciłem na nich uwagi i podążałem dalej. Przed samą Szkołą Podstawową zauważyłem człowieka z dziwnymi znakami na ciele, to chyba była jakaś pieczęć. Starał się ją opanować.
- Powodzenia - rzekłem do niego i Wszedłem do Szkoły...
...............................................
Gdy miałem już dość wykładów poszedłem pozwiedzać cały teren miasta. Wszedłem do pierwszego lepszego budynku i ujrzałem coś pięknego. Mianowicie z wielkich kryształowych kul, padał na ścianę obraz. Lecz, jaki to był obraz. Różni ludzie, z różnych ras, siedzieli na ziemi i oglądali przygody swoich przodków. Wiele Claymore kłóciło się o to, która z nich będzie tak dobra jak Teresa na ekranie. Shinigami siedzieli i wpatrywali się w obraz Kurosakiego Ichigo, natomiast zaraz obok Arrancarzy dopingowali Aizena. Wyglądało to jak anime online które zwykle oglądałem w domu, ale było takie realistyczne. To było coś pięknego, każdy mógł oglądać co mu się żywnie podobało.

A tutaj znajduje się link do forum: http://birthofshinobi.pun.pl

Offline

Stopka forum

© Animesub.info 2024