Nie jesteś zalogowany.
Strony 1
Dla każdego, kto... uzna, że przyda mu się coś takiego.
Jest to excelowy (zawiera proste makra VBA) pomocnik tłumacza, np. gdy tłumacz nie widzi potrzeby zbytniego grzebania w Aegisub/Kainote.
Jeśli ktoś wcześniej opublikował już coś takiego, to gome, nie sprawdzałem forum pod tym kątem.
Do pobrania: był* tutaj.
* - Edit 2019-09-22 17:26 - był ale już go nie ma
Do zabawy potrzebne są:
- jakiś klient torrentowy (do zassania z sieci)
- Aegisub (do zassania z sieci)
- Notepad (obecny w każdych Windowsach), lub inny prosty edytor txt
- Excel ( w ver.>=2007, lub w ver. 97-2003 - ale w starszej wersji nie było testów, więc coś może nie zadziałać)
Procedurka postępowania
1) Ściągamy interesujący nas plik mkv z napisami (klient torrent)
2) Wyciągamy (Ctrl-O) napisy z pliku mkv i zapisujemy (Ctrl+Shift+S) w pliku ass (Aegisub)
3) Wyciągamy napisy z pliku ass (Notepad)
a) Uruchamiamy Notepada i otwieramy plik ass
b) Schodząc w dół odnajdujemy sekcję napisów, jej charakterystyczny nagłówek wygląda następująco:
[Events]
Format: Layer, Start, End, Style, Name, MarginL, MarginR, MarginV, Effect, Text
c) Krok dla idących na skróty tzn. ten, kto ma ochotę skorzystać z translatora pozostawia kursor w dowolnym
miejscu nagłówka, nich sobie miga, a my robimy mały myk, aby translatorowi lepiej poszła translacja.
Wciskamy kombinację Ctrl+h, w polu "Znajdź" wpisujemy: "\N", w polu "Zamień na" wpisujemy: " \ N "
Oczywiście wpisy w polach winny być bez "", bo te podałem aby uwidocznić spacje.
Po naciśnięciu przycisku "Zamień wszystko" ponownie odnajdujemy sekcję napisów i zaznaczamy wszystkie
wiersze dialogowe poniżej nagłówka
d) Otwieramy PTGT.xlsm (Excel), przełączamy się na Notepada, kopiujemy zaznaczone wiersze dialogowe, przełączamy się
na PTGT i wklejamy w kol.A (eng) w komórce A2
4) Wydzielamy tekst do przetłumaczenia - wciskamy przycisk "przygotuj", w wyniku, w kol.B (eng2) pojawiają się
napisy do przetłumaczenia, są zaznaczone i skopiowane (do schowka), gotowe do wklejenia do translatora.
Jeżeli nie zamierzamy użyć translatora, wciskamy ESC aby anulować kopiowanie.
5) Tłumaczymy wydzielony tekst:
a) Bez translatora - w kol.J (pl) wpisujemy przetłumaczone zdania
b) W przypadku użycia Google Translatora, całe napisy nie zmieszczą w okienku tłumaczenia, czym nie ma co
się przejmować, i żeby nie tracić czasu, w przeglądarce można otworzyć kilka kart (zazwyczaj max.4)
z translatorem, a następnie wynik tłumaczenia z pierwszej karty (tylko pełne, przetłumaczone zdania -
na końcu, na samym dole ostatnie zdanie bywa urwane), kopiujemy do PTGT do kol.J (pol), po wklejeniu
schodzimy w dół do ostatniego przetłumaczonego zdania, poniżej niego w kol.B zaznaczamy w dół pozostałe
zdania do przetłumaczenia, kopiujemy i wklejamy na drugą kartę z translatorem (pierwsza wcześniej zamykamy,
szkoda czasu na zabawę z oczyszczaniem jej), dalej postępujemy analogicznie z następnymi częściami napisów,
które nie zmieszczą się w oknie translatora.
- Korekta - dotyczy tylko użycia translatora.
Gdy całość napisów mamy już przetłumaczoną i przeklejoną do kol.J, okazuje się, że translator "potargał"
kody sterujące napisami, zawarte często w tychże napisach.
Aby przywrócić poprawne zapisy kodów wciskamy przycisk "Popraw zn spec.", a następnie przeglądamy tłumaczenie,
weryfikujemy, czy zkody po przetłumaczonej stronie (kol.J) wyglądają identycznie, jak te do przetłumaczenia (kol.B)
Jeśli natrafimy na zapis, który nie został poprawiony, to widocznie nie występuje w słowniku, zatem
kopiujemy go na arkusz "slownik" do kol.A ("zn_do_kor"), natomiast w kol.B (korekta) umieszczamy zapis prawidłowy.
Po uzupełnieniu słownika ponownie używamy przycisku "Popraw zn. spec".
Gdy wszystkie kody mamy naprawione, przystępujemy do zabawy w korektora, bo jak wiemy, translator zbyt dobrym
tłumaczem nie jest.
6) Przeniesienie naszego tłumaczenia do pliku ass
Nad kolumną O mamy "+", na którym klikamy x1 i pojawia się kol.P zawierajaca materiał gotowy do przeniesienia,
do pliku ass. Zaznaczamy, kopiujemy, przełączamy się na Notepada, którego w pkt.3 podpkt.d zostawiliśmy z tekstem
do tłumaczenia, zaznaczonym do skopiowania. Teraz wystarczy wkleić materiał skopiowany z kol.P, a ten zastąpi nam stary.
7) Zapisujemy wprowadzone zmiany w pliku ass i zamykamy go.
8) Jeśli wszystko poszło sprawnie i bezproblemowo, możemy zamknąć PTGT bez zapisywania zmian.
Jeżeli jednak bawiliśmy się z translatorem i uzupełnialiśmy "słownik", to warto użyć przycisku "Wyczyść", a następnie
zapisać zmiany przed zamknięciem.
9) Koniec pieśni. Możemy oglądać mkv z naszym tłumaczeniem.
Jeśli komuś przyda się taki pomocnik, to dobrze, a jeśli nie, to i tak przyda się mnie
Ps.
Słówko na pożegnanie.
Jeśli ktoś ogarnia makra VBA i ma pomysł na przeróbki/usprawnienia,
to nie ma problemu, nie zabezpieczałem kodu hasłem.
Ostatnio edytowany przez roobalek (2019-09-22 17:26:18)
Offline
Świetna robota! Właśnie przyczyniłeś się do jeszcze szybszego powstawania gówno-speedsubów na stronach z anime online...
Kompletnie nie rozumiem sensu istnienia tego... makra? Aegi jak i Kainote są prościutkie w obsłudze i dla jakiegoś nowicjusza na pewno łatwiejsze do przyswojenia niż jakieś makro w excelu. Jedyne co to usprawnia, to wrzucanie angielskiego skryptu do translatora, nic więcej.
Offline
Właśnie przyczyniłeś się do jeszcze szybszego powstawania gówno-speedsubów na stronach z anime online...
Tu, to akurat nie rozumiem Ciebie. Na temacie wojennym wieje zgrozą, że onlajny kradną stąd napisy bez poszanowania autorów. A Ty tu wyskakujesz, że teraz szybciej sami sobie przetłumaczą (już nie będa kradli), i wrzucą sobie swoje własne gówno-subki? Zadziwiająca "troska" o onlajny, o jakość subków na onlajnach, i o to żeby... dalej stąd kradli?
Jakaś dziwna odmiana syndromu sztokcholmskiego (okradany uzależnił się od okradającego)?
Kompletnie nie rozumiem sensu istnienia tego... makra?
Ale tu nie ma co rozumieć, wystarczy odpowiedzieć sobie na proste, zero-jedynkowe pytanie :
Przyda mi się? Tak=OK, Nie=luz, zapominam o tym.
No chyba, że ktoś lubuje się w filozoficznych dociekaniach "a na co, a po co?"
Aegi jak i Kainote są prościutkie w obsłudze i dla jakiegoś nowicjusza na pewno łatwiejsze do przyswojenia niż jakieś makro w excelu.
Ty tak celowo wprowadzasz w błąd czytelników, aby zniechęcić potencjalnych zainteresowanych, czy może nie przeczytałeś dokładnie procedurki, ale bardzo "dokładne i celne" opinie wystawiasz?
Aż zapytam: Pokaż mi proszę, zacytuj, w którym miejscu powyższej procedurki jest mowa o potrzebie znajomości/przyswajania sobie makr?
Zacznijmy od tego, że wspomnienie o makrach, służy temu by się ktoś mniej świadomy nie przestraszył, jak go Excel poinformuje, o zagrożeniach, i że ma wyłączone makra. Dla bardziej świadomych i ogarniających makra, zamieściłem info pod PS.
A przechodząc do tego niby łatwiejszego przyswojenia Aegi czy Kainote, niż czterech podstawowych czynności (1-zaznacz, 2-kopiuj, 3-wklej) i 4-klikania myszką na przyciskach w Excelu, to pojechałeś tu ostro po bandzie, bo obecnie każdy użytkownik komputera potrafi: klikać odpowiednimi przyciskami myszki, zaznaczać, kopiować, wklejać, ale za to nie każdy miał do czynienia z Aegi i Kainote.
Skąd i jak wykombinowałeś, że prostsze jest poznanie czegoś nowego, niż wykorzystanie nabytych już umiejętności - nawet nie zapytam.
Jedyne co to usprawnia, to wrzucanie angielskiego skryptu do translatora, nic więcej.
Tak, zgadza się, i o to właśnie chodziło: szybki wrzut na translator, potem korekta, i można oglądać, albo bawić się w wodotryski pod Aegi/Kainote.
Mi osobiście to pasuje i uważam, że jest to akurat całkiem dobre/pożyteczne usprawnienie.
Jeśli komuś nie pasuje to..."patrz info zamieszczone na początku i na końcu procedurki"
Offline
Świetna robota! Właśnie przyczyniłeś się do jeszcze szybszego powstawania gówno-speedsubów na stronach z anime online...
I w czym ci to przeszkadza? Niech se robią.
Offline
Tu, to akurat nie rozumiem Ciebie. Na temacie wojennym wieje zgrozą, że onlajny kradną stąd napisy bez poszanowania autorów. A Ty tu wyskakujesz, że teraz szybciej sami sobie przetłumaczą (już nie będa kradli), i wrzucą sobie swoje własne gówno-subki? Zadziwiająca "troska" o onlajny, o jakość subków na onlajnach, i o to żeby... dalej stąd kradli? mruga
Jakaś dziwna odmiana syndromu sztokcholmskiego (okradany uzależnił się od okradającego)?
Ależ fikołki słowne tutaj odczyniasz, a poza tym wrzucasz mnie do jednego wora z innymi, bo przecież mam konto na ANSI więc pluję na online i nie pozwalam, by to, co zrobiłem tam trafiło, bo o zgrozo - oni na tym zarobią. No i co z tego? Jeśli coś tłumaczę, to robię to w taki sposób, by trafiło do jak największej ilości osób, a co za tym idzie zgadzam się by trafiło na online. Więc dla mnie jest to problemem, tym bardziej, że w przeszłości porzuciłem serię, bo nie wygrałem z szybkością translatora - dlatego mam do takich zabiegów osobisty uraz. Ot, całe moje sarkastyczne podejście...
Co do całej reszty zarzutów i pasywno-agresywnego podejścia do mojej osoby. Może masz trochę racji, że makro jest łatwiejsze do nauczenia, aczkolwiek nie ma sensu uważać, ze Aegi czy Kainote jest jakiś o wiele trudniejszy do opanowania. Jeśli umiesz czytać (a zakładam, że jeśli chcesz brać się za tłumaczenie, to takową umiejętność posiadasz), to opanowanie do niezbędnego minimum nie zajmuje wiele czasu. Ale co kto woli.
Także, żeby nie drzeć kotów, bo nie ma to sensu: Fajny poradnik zrobiłeś, dla mnie osobiście nieprzydatny. Koniec
Miłego dnia (bez sarkazmu - co by nie było)
Offline
Oooooooo...hoho!
Aleś mnie tera ubił, normalnie kopara w dół z impetem, że szczątki szczęki z podłogi zbieram, i nie wiem czy super-glue, lub jakie inne kleje epoksydowe pomogą.
(Serio, nie ma tu krzty sarkazmu, tylko przyjazne, pozytywne zaskoczenie na całej linii)
Nie pozostaje mi nic innego jak... ogromne GOMENASAI, za przykrość niezamierzoną, oraz niemniejszy ALIGATOR, za otworzenie oczu ślepemu. Uniżenie proszę o wybaczenie.
Masz rację, choć zdaję sobie sprawę, że są tu ludzie, którym nie przeszkadza onlajnowe podkradanie, to jednak uległszy ogólnemu klimatowi "wojny i naporu", oraz przy tendencji "przeczekajmy onlajny", zupełnie nie spodziewałem się, sytuacji a'la "wyścig na dochodzenie", że komuś tu może zależeć na jak najszybszej publikacji, aby subki dotarły do jak najszerszego grona (nawet na onlajny) - ot duże ooczka i koparka opada poraz 1.
Pasywno-agrestwne podejscie, powiadasz?
Do Twej argumentacji podszedłem analitycznie, a że kłóciła się ona z moim wnioskowaniem przyczynowo-skutkowym, stąd pytania... ale i sarkastyczne zaniechanie zapytania. I chociaż chodziło mi bardziej o wyjaśnienie sytuacji, a nie o jakieś działania zaczepne, to po Twoim odbiorze widzę, że nie wyszło mi najlepiej - cóż, trzeba będzie popracować na przyszłość nad formą i treścią wyrazu, a zwłaszcza nad wygaszaniem, a nie podnoszeniem emocji.
I tu kopareczka roztrzaskała się o glebę, bo to bardzo miłe, spotkać dzisiaj człowieka, z którym można na spokojnie wymienić się poglądami/podejściem, choć te mogą być inne na tę samę sprawę. Chylę czoła.
Na koniec, uzupełniając wcześniejsze wypowiedzi, wspomnę tylko, że pomocnika "zmontowałem" po rezygnacji z oczekiwania na subki, pomyślałem "jak coś Ci chłopie nie pasuje, to zrób sam", ot i taki jest wynik. A, że nie wszystkie pomysły są dobre, to samo życie pokazało: o ile sam pomocnik jest OK, to udostępnienie pomocnika już niekoniecznie.
Suma sumarum, siła Twej argumentacji - zwyciężyła -, czy może raczej - dotarła do mnie
Skutkiem czego, niezależnie, jak małym zainteresowaniem się cieszyła, dystrybucja pomocnika była się już zakończyła.
Dzięki za konwersację, i powodzenia w subkowych zmaganiach.
Offline
Pitbull01 napisał:Świetna robota! Właśnie przyczyniłeś się do jeszcze szybszego powstawania gówno-speedsubów na stronach z anime online...
I w czym ci to przeszkadza? Niech se robią.
Może je ogląda i teraz udaje wzburzonego
-=PIERWSZA TROLLOWA MIĘDZYNARODÓWKA=-
dobre, lepsze, radzieckie!
Offline
Z treścią się zapoznałem. Uznałem, że mi się to nie przyda, bo wolę nad każdą linijką posiedzieć osobno. Gdybym miał lecieć na takie uproszczenia, zapewne miałbym w swoich tłumaczeniach jeszcze więcej niedoróbek niż teraz. Nie wspomnę o tym, że czasem translator może nam tylko w głowie namieszać. I tyle w temacie samego patentu.
Zauważyłem jednak, że na forum ostatnimi czasy na popularności przybiera określenie "pasywna agresja". Niedługo każda forma ironii lub jakiejkolwiek wypowiedzi sprzeciwiającej się czyjemuś zdaniu będzie postrzegana albo jako hejt, mowa nienawiści albo wspomniana pasywna agresja. Ach, ta poprawność polityczna, nigdzie już nie można się z nikim po bożemu pospierać, pokłócić, a może nawet zwyzywać i wyśmiać... Powoli ten rak zachodniej cywilizacji wżera się w nasze swojskie, polaczkowe ANSI... Nie za taką Polskę ja nie walczył
Ostatnio edytowany przez Bufallo (2019-09-22 22:17:39)
Offline
Strony 1