#301 2018-09-15 03:24:13

Pawelr98
Użytkownik
Skąd: Bydgoszcz/Gdańsk
Dołączył: 2018-07-20

Odp: ACTA a anime w PL

Kamiyan.

Przeczytałem te artykuły.

Wszystko fajnie na papierze ale praktyka zawsze mówi co innego.

Choćby

Internauci obawiają się natomiast, że owe „środki technologiczne”, o których wspomina Dyrektywa, mające na celu wyłapywanie i usuwanie treści naruszających prawa autorskie, mogą zadziałać jak cenzura Internetu i z automatu blokować te treści, które zawierają co prawda cudze utwory, jednakże robią to w ramach karykatury, parodii, pastiszu, czy też krytyki lub wyjaśniania (przykładem są właśnie memy, czy też umieszczane w sieci recenzje). Komisja Prawna i w tym przypadku studzi emocje: jeżeli poprawki do Dyrektywy zostaną przyjęte przez Parlament Europejski, w jej tekście przeczytamy, że „utwory i inne przedmioty objęte ochroną, które nie łamią praw, pozostają dostępne”, a państwa członkowskie mają obowiązek dopilnowania, aby „wdrażanie takich środków było proporcjonalne i zachowywało równowagę między prawami podstawowymi użytkowników i podmiotów praw. Dodatkowo, państwa członkowskie będą miały obowiązek opracowania procedury wdrożenia sprawnych mechanizmów składania skarg przez użytkowników, których treści zostały niesłusznie zablokowane. Naszym zdaniem, biorąc pod uwagę najnowsze pomysły Komisji Prawnej, internauci nie mają większych powodów do obaw – nie da się z tych propozycji wyczytać żadnej nowości w stosunku do mechanizmów, które w sposób nieudolny, ale funkcjonują również obecnie (przykład: procedura „Zgłoś” posta na Facebooku). Dyrektywa zapewnia również, że przepisy o dozwolonym użytku muszą być respektowane na dotychczasowych zasadach.

Czyli w sumie masło maślane.
Bo urzędnik się zapędzi i co zrobisz ?

Tak samo z odwoływaniem się od decyzji.
Ile to ja razy oglądałem, że np. Youtube zabierał komuś monetyzację bez żadnej przyczyny.
Po odwołaniu przywrócili monetyzację ale kasy za stracony okres(zwykle początkowy, gdzie kasy jest najwięcej) już nie odzyskał.
Dla tych co zarabiają jest to problemem.
Polskie sądownictwo i tak jest przeciążone. Trzeba stracić mnóstwo czasu i pieniędzy aby dojść swoich praw.

Dlatego nie, to nie jest "byle co".
Jako minimum można powiedzieć, że utrwalają one bowiem aktualny stan.
O ile była (nikła bo nikła ale była) szansa, że może ogarną się z tym filtrowaniem treści to teraz dostali "nakaz" potwierdzony prawnie.

Mamy także to:

Dyrektywa odzwierciedla w tym zakresie dorobek orzeczniczy TSUE i przeciwstawia się nadużywaniu przez hostingodawców tego przepisu jako argumentu za zwolnieniem się przez nich z jakiejkolwiek odpowiedzialności za naruszanie praw autorskich. Jeżeli jakaś grupa ma być niezadowolona z takiego kierunku zmian przepisów, to z pewnością jest to branża technologiczna. Znacznie trudniej będzie jej bowiem wyłączać swoją odpowiedzialność za to co dzieje się na ich platformach.

Wydaje się więc, że nadal będziemy mieli do czynienia ze znaną i stosowaną obecnie np. przez Youtube  procedurą tzw. „notice and take down”, a automatyczne usuwanie treści nie będzie zasadą (por. art. 13 ust. 1b). Konkretne rozwiązania zostaną jednak wskazane dopiero w przepisach krajowych

Czyli zapewne "chcą dobrze a wychodzi jak zwykle".

Hostingi będą się bać i w taki czy inny sposób przeniesie się to na cenzurę treści.
"Mam wątpliwości ? To skasuję/"zakopię" treść co by nie mieć problemów".
Nie usuną a dadzą "shadow bana" i już ominą przepis.

Ogólnie rzecz biorąc UE i tak już zaczyna przypominać ZSRR.
Mamy nawet gospodarkę centralnie planowaną w formie limitów produkcji.
W bloku wschodnim było bardzo podobnie. "Wy nie będziecie robić wagonów kolejowych bo te produkowane w ZSRR muszą się gdzieś sprzedać".

Dlatego ja życzę temu "nowemu sojuzowi" upadek.
Im prędzej tym lepiej.

Ostatnio edytowany przez Pawelr98 (2018-09-15 03:40:05)


SI1QgvO.jpg

Offline

#302 2018-09-15 04:17:15

Kamiyan3991
Użytkownik
Skąd: Katowice
Dołączył: 2014-01-18

Odp: ACTA a anime w PL

Pawelr98 napisał:

Wszystko fajnie na papierze ale praktyka zawsze mówi co innego.

Masło maślane to jest to, co wyżej napisałeś. Jakieś ogólniki, domysły i "co słonko widziało". Pisowska retoryka.

Pawelr98 napisał:

Bo urzędnik się zapędzi i co zrobisz?

Że kto się zapędzi? Panie, urzędas ma lepsze rzeczy do roboty (np. popijanie kawy) niż sprawdzenie memów jakichś Januszy i Grażyn na Wykopie. To przecież leci filtrowanie skryptem, zresztą mocno ograniczonym, co pokazuje przykład YT (zresztą właśnie dlatego też w samej dyrektywie masz napisane "w miarę możliwości"). Chcesz, to zgłaszaj posty na fejsie. Ich bot nawet ci odpisze (tip: z automatu).

Inżynierowi mam takie banały tłumaczyć jak krowie na rowie? Do czego to doszło.

Pawelr98 napisał:

Ile to ja razy oglądałem, że np. Youtube zabierał komuś monetyzację bez żadnej przyczyny.

YT przyczyn nie potrzebuje, bo to korpo, a korporacje mają to do siebie, że są przezorne. To zrozumiałe.

Pawelr98 napisał:

Dlatego nie, to nie jest "byle co".

Say what?
Czyli jakieś partnerstwa na YT to problem pierwszego świata? Bo pierdyknę tutaj zaraz ze śmiechu.

Pawelr98 napisał:

Czyli zapewne "chcą dobrze a wychodzi jak zwykle".

Czyli filtr antypiracki jest zły? Litości, to pewnie niewiele zmieni i tak, ale ja jakoś nie widzę żadnych problemów z tym, żeby Openload spowiadał się z treści, które mają u siebie na serwerach. Ten "brak odpowiedzialności" to obecnie wygodny sposób rozpowszechniania pirackich treści.

Swoją drogą, stare Nyaa padło jakoś bez żadnych ACTA. Poszukaj sobie informacji na ten temat i wyciągnij wnioski.

Pawelr98 napisał:

Ogólnie rzecz biorąc UE i tak już zaczyna przypominać ZSRR.

A Rosja kapitalizm.

Pawelr98 napisał:

Mamy nawet gospodarkę centralnie planowaną w formie limitów produkcji.

A wiesz chociaż, z czego one wynikają? W takim razie polecam się trochę dokształcić, bo wypisujesz takie głupoty, że nóż się w kieszeni otwiera.

Pawelr98 napisał:

Im prędzej tym lepiej.

Żebyś się potem nie zdziwił, jakie masz ceny w sklepach. Swobodny przepływ towarów, mówi ci to coś? Tak myślałem.

Swoją drogą...

Pawelr98 napisał:

A Crunchyrolla nie ścierpię.
Słyszałem od zachodniaków, że tłumaczenia są słabe (bo musi być szybko, co by ludzie nie pouciekali do fansubów).

Źle słyszałeś. Polecam zacząć się przyzwyczajać do tego, że ludzie w internecie albo kłamią, albo nie mają zielonego pojęcia, o czym piszą. To drugie jest szczególnie powszechne w medycynie, ostatnio się nawet dałem nadziać.

Ogólnie polecam zająć się rzeczami, o których ma się jakąkolwiek wiedzę. W tym internetach dziwnym trafem mamy samych ekspertów ds. piłki nożnej, polityki, ekonomii, prawa (szczególnie antypirackiego), narciarstwa, budownictwa i procków Intela. Po tych ostatnich zresztą internet miał się skończyć i dalej się nie skończył. W sumie szkoda, wtedy nie musiałbym mieć fortecy w przeglądarce, żeby jakiegoś syfa na kompie nie złapać.

Feelsbadman

Ostatnio edytowany przez Kamiyan3991 (2018-09-15 04:21:03)

Offline

#303 2018-09-15 06:46:00

Pawelr98
Użytkownik
Skąd: Bydgoszcz/Gdańsk
Dołączył: 2018-07-20

Odp: ACTA a anime w PL

Youtube to głębszy przykład.
Youtuberzy, którzy mają środki na produkcję mogą robić bardzo wysokiej klasy materiały.
Choćby reportaże z innych krajów, materiały polityczne ale także materiały edukacyjne.

Już widziałem kanały gdzie gość w jednym filmiku postanowił wyrazić swoją opinię na temat danego produktu.
Firma szybciutko wyciągnęła ludzi którzy masowo zgłaszali niemal wszystko na danym kanale.
Automatyczne boty "prewencyjnie" wywaliły materiały.

W taki sposób można elegancko "spacyfikować" nieposłusznych ludzi.
Po prostu wykorzystują mechanizmy automatyczne aby "wyjść na swoje".
W jedną stronę działa szybciutko, ale odwołanie się to zwykle tylko nerwy i stracony czas.

Znam też przykłady, gdzie ludzie podszywali się za prawowitych autorów muzyki czy innych materiałów.
Gość ma potem problemy, musi się tłumaczyć z piractwa, a na drugim krańcu świata idiota się śmieje.
Przy takich "poważnych" zgłoszeniach często decyzję podejmuje nie bot a człowiek ("urzędnik").

Filtr antypiracki jest zły kiedy treści są "na granicy".
Coś może być legalne w danym kraju a w innym już nie.
A wiemy już, że pozywanie kogoś za to, że "pańskie treści są nielegalne w moim kraju, a ludzie z mojego kraju łączą się z pana serwerem w pana kraju" jest możliwe. Choćby sprawa TPB.
W danym kraju treść może być "piracka" a w drugim nie(zależy jak daleko sięga prawo autorskie). Zazwyczaj jest tak, że po prostu poblokują gdzie się da, co by nie było wątpliwości, że jest legalnie.

Urzędnicy potrafią być całkiem sprawni, jak przycisnąć ich od góry(a duże firmy takie naciski wywołać mogą).
Gorzej, że jak się za coś biorą na poważnie to niektórzy potem obrywają "rykoszetem".
W razie "wątpliwości" urzędnik może całkiem uprzykrzyć ci życie.
Miałem już nieprzyjemność zmagać się z urzędniczym oraz sądowym aparatem.
Zdecydowanie nie polecam.Debilizmów, które tam widziałem, nie zapomnę do końca życia.

Co do crunchrolla.
Z tego co pokazywali, to nawet kilka lat po wypuszczeniu danego materiału, wciąż są literówki i błędy tłumaczeń.
Tłumaczą raz, a co błędy się wkradły to zostają po wsze czasy.
Takie coś to może zrobić grupa tłumaczy-amatorów, za wypociny której i tak nie płacimy.
Ale jak płacę to wymagam pełnej profeski.

Crunchyroll do dziś nie wydał nawet pierwszego sezonu Overlorda w Polsce.
Ja bym sobie nawet po angielsku oglądał ale mi nie pozwolą bo
"Sorry, due to licensing limitations, videos are unavailable in your region."

W wielu przypadkach piractwo to jedyna opcja, aby coś obejrzeć bo producentowi nie chciało się wydać na terenie danego kraju.

Limity produkcji są po to aby rynek nie był zalany przez nadmiar towarów.
Szkoda tylko, bo nadmiar towaru przekłada się na niższe ceny w sklepach.
Ot konkurencja rynkowa.

Ja wolę aby unia padła z prostego powodu. Dawno już odeszła od swoich fundamentów.
Unia gospodarcza/wolna strefa handlu jest jak najbardziej w porządku(prawdziwie wolnego handlu, nie tego co serwuje obecna unia).
Unia, która aspiruje do federalizacji to już coś czego widzieć nie chcę.
Obecnego stanu nie da się naprawić. Trzeba rozebrać i zrobić na nowo.

Dyrektywy o takich czy innych wymogach zazwyczaj stoją w sprzeczności z ideą wolnego handlu.
Muszą być podstawy, ale są pewne ograniczenia tego co można przyjąć.

Rohs zrobiło taką sieczkę w segmencie komputerów i sprzętu elektronicznego, że lepiej nie mówić.
Nie bez powodu sprzęt wojskowy (a więc z natury niezawodny) jest zwolniony z tej dyrektywy.
Najgorsze były lata świeżo po wprowadzeniu. Padające jak muchy karty graficzne/laptopy z okolic lat 2006-2010 to właśnie pokłosie tej dyrektywy.
Teraz niby jest lepiej, ale z doświadczenia wiem, że i tak pozostał spory odcisk na trwałości podzespołów.
"Metoda piekarnikowa" wciąż działa, a więc sprzęt nadal cierpi na bolączki znane z początków działania dyrektywy Rohs(zmniejszyła się tylko skala problemu).
Metoda ta nie była znana, póki dyrektywa się nie pojawiła.
Rykoszetem oberwał cały świat bo mało kto robi sprzęty, które do tej dyrektywy się nie stosują.

Personalnie uderzyła mnie też norma pośrednio dotycząca wędzonych wędlin.
Na szczęście mogę kupić "nieatestowane" kiełbasy od znajomego rolnika.

Wolę nie być uszczęśliwianym "na siłę" przez to co oni wymyślają.
Samo Rohs już pokazuje ile oni się znają na temacie. Nie ufam wypocinom unijnych ludzików.

Odchodząc nieco od tematu powiem tyle.
Może i nie wyglądam (awatar + sygnaturka) ale fanem ZSRR/Rosji nie jestem.
Jeśli już to lubię ich rozwiązania techniczne.
Z literatury radzieckiej/rosyjskiej nauczyłem się sporo radiotechniki(wiedza pokazana w przystępny sposób).
Narobili też sporo ciekawych elementów. Germany VHF, nietypowe lampy elektronowe itp.
Niedobór elementów wymuszał nietypowe rozwiązania, czasami lepsze od analogicznych na zachodzie.
W domowym zaciszu zbudowałem trochę sprzętu elektronicznego na "radziecką" modłę i naprawdę jest to ciekawa sprawa.


SI1QgvO.jpg

Offline

#304 2018-09-16 08:36:54

FAiM
Użytkownik
Skąd: Warszawa
Dołączył: przed 2004-07-25

Odp: ACTA a anime w PL

Oni tam naprawdę myślą, że Google będzie komuś płacił za wyniki wyszukiwarki? Przecież takie prawo wprowadzono w Niemczech i Hiszpanii - i w obu przypadkach okazało się porażką...

A co do odpowiedzialności za treści wrzucane przez użytkowników... przynajmniej teoretycznie powinny paść wszystkie nielegalne online, bo już właściciel nie będzie mógł się głupkowato tłumaczyć, że nie wiedział, że na jego stronie do wrzucania pirackich treści znajdują się pirackie treści baka.


K5Cqyo6.png?1

Offline

#305 2018-09-16 11:09:58

KieR
Użytkownik
Skąd: タルヌフ
Dołączył: 2008-02-11

Odp: ACTA a anime w PL

FAiM napisał:

Oni tam naprawdę myślą, że Google będzie komuś płacił za wyniki wyszukiwarki? Przecież takie prawo wprowadzono w Niemczech i Hiszpanii - i w obu przypadkach okazało się porażką...

A no było. Imo według nich większa siłą więcej zdziałają. Żeby się nie rozczarowali i, jak ostatnio,  poszli błagać Googla o dodanie ich witryn ponownie do wyszukiwarki.


tumblr_static_bug.gif

Offline

#306 2018-09-16 20:33:31

Nesbro
Użytkownik
Dołączył: 2014-01-29

Odp: ACTA a anime w PL

FAiM napisał:

Oni tam naprawdę myślą, że Google będzie komuś płacił za wyniki wyszukiwarki? Przecież takie prawo wprowadzono w Niemczech i Hiszpanii - i w obu przypadkach okazało się porażką...

A co do odpowiedzialności za treści wrzucane przez użytkowników... przynajmniej teoretycznie powinny paść wszystkie nielegalne online, bo już właściciel nie będzie mógł się głupkowato tłumaczyć, że nie wiedział, że na jego stronie do wrzucania pirackich treści znajdują się pirackie treści baka.

W artykułach podają, że taka właśnie jest nieoficjalna decyzja Google, że jak w Hiszpanii nie wyświetlą wyniku wyszukiwania. A taki Kamijan i inni nie mogą zrozumieć, że to będzie cenzura internetu, gdyż nie będzie dostępu do wszystkich otwartych źródeł informacji. Sądząc, że największe media w Polsce wykazują marginalne zainteresowanie ACTA2, to się cieszą na potecialny zysk.

Offline

#307 2018-09-16 21:33:52

Kamiyan3991
Użytkownik
Skąd: Katowice
Dołączył: 2014-01-18

Odp: ACTA a anime w PL

Ale co ja mam rozumieć, jak tam nic takiego nie ma? Wierzycie w głupoty, które sami wymyślacie (tak samo jak przy pierwszej ACTA, która nie wiedzieć czemu wzbudziła sensację). Ty nawet linka nie podałeś do rzeczonego "artykułu", który pewnie i tak jest fikcją. Żaden sensowny prawnik nie pisze o cenzurze internetu, linków czy jakichś memów. No chyba że ktoś nie rozróżnia "snippetu" od zwykłego linka, ale wtedy tylko go pozdrawiam.

Koledze Pawelr98 nie odpisze, bo nie mam obecnie czasu. Ale na porównania UE do ZSSR mogę się tylko popukać po głowie. Co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Do obecnej młodzieży przemawiają tylko memy.

Ostatnio edytowany przez Kamiyan3991 (2018-09-16 21:34:17)

Offline

Stopka forum

© Animesub.info 2018