#141 2019-02-27 21:54:54

Kamiyan3991
Użytkownik
Skąd: Katowice
Dołączył: 2014-01-18

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

8

Dużo już głupich rzeczy w życiu widziałem, ale to, co się tutaj odjaniepawliło, to już jakieś apogeum głupoty.
Jak coś takiego może lecieć w telewizji?

To wytłumaczenie źródła "krwi" to już w ogóle...
63641.gif?st=a99AXPLpGeC9ECNwbCK9pg&e=1551309206

Ostatnio edytowany przez Kamiyan3991 (2019-02-27 22:04:15)

Offline

#142 2019-02-28 00:37:59

Nesbro
Użytkownik
Dołączył: 2014-01-29

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Po co było to wprowadzenie pokazujące hejt na bohatera tarczy, jeśli teraz ma marginalne znaczenie dla fabuły? Także niewielkie znaczenie ma system świata opary na grze. Moim zdaniem Naofumi powinien robić coś ciekawszego od jazdy po wsiach. Mógłby pokazać nam (widzą i graczom), a mieszkańcom świata pośrednio, że klasa bez zdolności ofensywnych to nie tylko wybór dla uroczych dziewczyn lub trapów z mang, LN i anime. Pokazać, że wyznacznikiem dobrego gracza nie jest tylko fragowanie i wbity level. Przekonać nas, że granie postacią wsparcia może mieć sens i poczucie satyfakcji. A tak zapewne każdy z nas myśli, że Naofumi ma najgorszą klasę postaci.

Ostatnio edytowany przez Nesbro (2019-02-28 01:07:24)

Offline

#143 2019-02-28 11:01:49

Demonis Angel
Użytkownik
Skąd: Tarnów
Dołączył: 2010-08-18

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Odpowiem Kamiyanowi tutaj.

Bajka zła nie jest, do bajki sezonu jej daleko, ale tłumaczy i ogląda mi się dobrze. Przez pierwsze trzy odcinki akcja leciała za szybko, ale się uspokoiło w czwartym, później odcinek komediowy, by zrobić wprowadzenie do wątku kupieckiego, kolejne odcinki leciały spokojnie i miło się je oglądało, ostatni zaczął się podobnie, a później była walka ze smokiem... I właśnie w tym momencie nie pykło, bo się nie mogli zdecydować, jak to ma wyglądać.

Pokaż spoiler
Przebieg walki wyglądał tak:
1. Przebijają się do smoka -> 2. Żart o jedzeniu -> 3. Smok wstaje -> 4. Pasuje uciekać -> 5. Filo odbija -> 6. Może jednak walczmy -> 7. Filo umiera -> 8. Naofumi rozpacza -> 9. Raphtalia go powstrzymuje -> 10. Filo jednak żyje

A takie miałem przy niej odczucia:
1. Wartka akcja -> 2. Wstawka komediowa -> 3. Wstęp do walki -> 4. Zamieszanie, by podbudować napięcie -> 5. Wstawka komediowa -> 6. Tutaj chyba miało się zacząć dziać, ale nie wyszło -> 7. Parodia, inaczej się tego nazwać nie da -> 8. "Bul i cierpienie", ogólnie rozpacz -> 9. Jeszcze większa "dramatyzacja" -> 10. No i powrót do komedii


Proszę wszystkich użytkowników o przesyłanie mi nieudostępnionych synchronizacji.

O mnie.
Lista synchronizacji.
Link do folderu na pw.

Offline

#144 2019-02-28 19:48:10

LagoonCompany
Użytkownik
Skąd: Elgin
Dołączył: 2010-05-08

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

No ten odcinek skiepszczony. Powinien być rozpisany na 2 epki, typ powinien poszaleć.
W sumie jest multum opcji jak lepiej opisać pochodzenie krwi...


sk1HmOJ.gif
filazaf.jpg
[CENTER]13.jpg[/CENTER]

Offline

#145 2019-02-28 21:02:16

Bufallo
Użytkownik
Dołączył: 2014-05-25

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Nesbro napisał:

Po co było to wprowadzenie pokazujące hejt na bohatera tarczy, jeśli teraz ma marginalne znaczenie dla fabuły? Także niewielkie znaczenie ma system świata opary na grze. Moim zdaniem Naofumi powinien robić coś ciekawszego od jazdy po wsiach. Mógłby pokazać nam (widzą i graczom), a mieszkańcom świata pośrednio, że klasa bez zdolności ofensywnych to nie tylko wybór dla uroczych dziewczyn lub trapów z mang, LN i anime. Pokazać, że wyznacznikiem dobrego gracza nie jest tylko fragowanie i wbity level. Przekonać nas, że granie postacią wsparcia może mieć sens i poczucie satyfakcji. A tak zapewne każdy z nas myśli, że Naofumi ma najgorszą klasę postaci.

Chwila moment! Chyba pogubiłeś się w swoich przemyśleniach. Z twojego posta można wyczytać, że Naofumi jako postać, która nie posiada ofensywnych umiejętności (poza tym trybem berserka, nad którym nie potrafi panować) powinien zająć się czymś innym niż handlem. Mam rację?

Jeśli tak, to wiec, że w gry MMO grałeś za mało, albo nie odkryłeś, że wytrawny gracz to nie tylko ten, który robi sieczkę w PvP oraz nie tylko ten, który "umie w supporty". Patrzysz na to zbyt "zero-jedynkowo". Jak dla mnie ścieżka, którą obrał główny bohater jest w jego sytuacji najbardziej korzystna przy założeniu, że świat w którym się znajdują to coś jakby inny wymiar oparty na zasadach rodem z gry.

Skoro to prawdziwy świat, to logiczne jest to, by NIE DAĆ SIĘ ZABIĆ. To jest fundament, na którym powinniśmy budować resztę pasującą do koncepcji świata wzorowanego na grze.

Teraz stwierdzenie: Naofumi pod względem umiejętności bitewnych to typowy support tj. postać wsparcia. Zapewne chciałbyś widzieć w nim rycerza na białym koniu, który mimo zszarganej opinii walczy bezinteresownie o lepsze jutro... bla, bla, bla... problem w tym, że to schemat oklepany jak apokalipsa zombie. Dodajmy tutaj fakt, że postać wsparcia WSPIERA atakujących, a w drużynie Naofumiego póki co jeszcze z tym średniawo (a przynajmniej on tak uważa np. podczas walki z zombie smokiem nie był pewny czy się z nim bić czy nie).

Autor podszedł do tematu w bardzo trafny dla mnie sposób. Zapewne zauważył, że duży respekt prócz tych legend pola walki, uznanie w oczach innych budzi jeszcze jeden typ graczy - handlarze. Często w takich grach zazdrości się komuś, kto drogą handlu nabył jakiś epicki przedmiot, choć nie tak dawno zaczynał od sprzedaży śmieciowych itemków u NPC.

W ten sposób często rodzą się legendy serwerów, które potem mogą stać się postrachem pola bitwy, ale to właśnie głównie dlatego, że na początku prawidłowo określili właściwą dla siebie ścieżkę rozwoju poza walką. Dlatego właśnie uważam, że Tarczownik dobrze kombinuje, bo skoro ma tylko jedno życie, to lepiej najpierw przygotować się do prawdziwej gry finansowo, a że początki dorabiania się majątków w grze (bez wykorzystaniu waluty spoza gry, czyli polskich złociszy) to zazwyczaj wypełnianie zadań typu "zbierz 5 rzep", "dostarcz do wioski B ileś tam eliksirów (lub innych rzeczy)" i takie tam. Potem zaczynamy handel, poszerzamy nasze kontakty z innymi handlarzami, szukamy okazji by sprzedać coś za możliwie najwyższą cenę, a dopiero przy okazji trochę podexpić.

Inną kwestią jest to, że nagonka na Tarczownika obejmuje głównie tereny stolicy. Wieśniacy na ogół mają gdzieś (a nawet wcale nie wiedzą) o tym, co mówią o danej osobie w "wielkim mieście", byleby tylko chciał im pomóc (nawet odpłatnie). Poza tym główny bohater ma już wśród prostego ludu wyrobioną markę tego "dobrego". Naofumi jeździ między tymi wioskami po to by handlować, ale przy okazji wieśniacy widzą w nim swojego wybawcę. A że bierze za to forsę? I co z tego, ważne, że jego obecność wiąże się z poprawą ich sytuacji. Sam motyw hejtu natomiast zapewne będzie miał swoje rozwinięcie w późniejszym etapie. Chyba lepiej najpierw rozwinąć inne wątki, niż pchać cały czas na ekran to, że Naofumiego to nikt nie lubi i ogólnie jest mu źle i smutno #CierpieniaMlodegoTarczownika .

Reasumując, twoje narzekanie bierze się raczej z tego, że wolałbyś, by Tarczownik od razu zajmował się ważnymi rzeczami dla tamtejszej ludzkości jako Bohater Wsparcia. I tu popełniasz błąd i jednocześnie sam nie doceniasz tego, dokąd główny bohater w swoich działaniach zmierza, bo owe "wsparcie" nie musi wiązać się wyłącznie z trzymaniem tej tarczy i bezinteresownym ratowaniem tyłków innym. Ważny jest rozwój postaci, a nie kozaczenie od samego początku, bo "Mam przecież super tarczę".

Na koniec odniesienie do twojego ostatniego zdania:
Nie, wcale nie myślę, że postacie wsparcia są do bani. Sam w przeszłości grając w MMO koncentrowałem swoje wysiłki na wsparciu innych zamiast własnym wskaźniku ataku/obrony smile

Teraz coś od siebie:
Nie wiem co myślą o tym inni, ale rozwala mnie totalnie końcówka openingu, gdzie

Pokaż spoiler
Naofumi odpala swój tryb berserka w walce z (zapewne) mega bossem, Raphtalia płacząc łapie go za rękę, ogólnie rozwałka i dramaturgia na całego (bo nawiązanie do beztroskich czasów gdy Raphtcia była jeszcze dzieckiem i łapała go za rączkę pełna radości), a Filo... stoi sobie... po prostu... z boku... Kurcze, aż ma się wrażenie, jakby wkleili jej postać z dowolnie wybranego momentu anime, ot tak, żeby tam po prostu była. To nic, że jej gestykulacja, postawa i zachowanie (bo stoi... tylko) nijak na się do dramaturgii sytuacji smutny

Uff, musiałem to z siebie wyrzucić.
A walka ze smokiem to i tak raczej kit niż hit.

Ostatnio edytowany przez Bufallo (2019-02-28 21:03:12)

Offline

#146 2019-03-06 20:02:07

FAiM
Użytkownik
Skąd: Warszawa
Dołączył: przed 2004-07-25

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

9
Internety podają, że zaczęliśmy adaptację 3 tomu, więc może coś się zacznie dziać... ale szczerze powiedziawszy to już dawno straciłem nadzieję, że wyjdzie z tego coś dobrego.


K5Cqyo6.png?1

Offline

#147 2019-03-07 01:59:56

Kamiyan3991
Użytkownik
Skąd: Katowice
Dołączył: 2014-01-18

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

FAiM napisał:

9
Internety podają, że zaczęliśmy adaptację 3 tomu, więc może coś się zacznie dziać... ale szczerze powiedziawszy to już dawno straciłem nadzieję, że wyjdzie z tego coś dobrego.

Trudno oczekiwać "czegoś dobrego", kiedy w środku losowego lasu spotykasz loli księżniczkę, która oddaliła się od straży, bo chciała się pobawić z dzikimi ptakami. Wcześniej pisałem o fatalnym bajkopisarstwie trochę z przymrużeniem oka, ale teraz mogę już z czystym sumieniem przyznać, że tę książkę pisał kompletny idiota:

Pokaż spoiler To by się zgadzało z tym komentarzem na Szopie
EwBz2fc.png

Sam z tego odcinka zapamiętam tylko to:

Pokaż spoiler Lecim na Szczecin
tenor.gif?itemid=5141373

PS: no i gdzie się podziali panowie od wierszyków?
Przewidziałem ze 100% pewnością, że to będzie straszna kupa. Jasnowidz kurła.

Ostatnio edytowany przez Kamiyan3991 (2019-03-07 02:01:38)

Offline

#148 2019-03-07 02:27:08

Nesbro
Użytkownik
Dołączył: 2014-01-29

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Kamiyan3991 napisał:
FAiM napisał:

9
Internety podają, że zaczęliśmy adaptację 3 tomu, więc może coś się zacznie dziać... ale szczerze powiedziawszy to już dawno straciłem nadzieję, że wyjdzie z tego coś dobrego.

Trudno oczekiwać "czegoś dobrego", kiedy w środku losowego lasu spotykasz loli księżniczkę, która oddaliła się od straży, bo chciała się pobawić z dzikimi ptakami.

A to nie jest przypadkiem tak, że księżniczka specjalnie chciała sprawdzić kim jest wybawiciel łażący od wioski do wioski i zdobywający sławe, więc wyszła mu na spotkanie? Toć Rasputin jednocząc sobie plebs i pospólstwo mógłby zdobyć koronę. A którzy by wątpił w słowa uroczej loli?

Ostatnio edytowany przez Nesbro (2019-03-07 02:30:06)

Offline

#149 2019-03-07 07:16:01

FAiM
Użytkownik
Skąd: Warszawa
Dołączył: przed 2004-07-25

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Nesbro napisał:

A to nie jest przypadkiem tak, że księżniczka specjalnie chciała sprawdzić kim jest wybawiciel łażący od wioski do wioski i zdobywający sławe, więc wyszła mu na spotkanie?

Trochę naciągane, przecież Naofumi łaził z książką przyczepioną do przedramienia - tak dla niepoznaki baka. Po prostu cała ta akcja to tani cliche, których w sumie tu nie mało...

Kamiyan3991 napisał:

Pokaż spoiler To by się zgadzało z tym komentarzem na Szopie
EwBz2fc.png

Przejrzałem wersję webową, i nie wiem o jakie tagowanie chodzi... może autorowi pomyliły się tytuły albo czytał jakieś kiczowe tłumaczenie brakslow...

Kamiyan3991 napisał:

Przewidziałem ze 100% pewnością, że to będzie straszna kupa. Jasnowidz kurła.

Początek zapowiadał się dobrze, niestety autor nie umiał tego dalej pociągnąć... nie wiem czemu, ale to dość typowe w LN, że po pierwszym tomie autorowi kończą się pomysły i w kolejnym dostajemy jakiś crap. Później mamy ratowanie tytułu i czasem w następnych tomach poziom się podnosi - jednak niesmak pozostaje.


K5Cqyo6.png?1

Offline

#150 2019-03-07 10:49:41

ipos
Użytkownik
Dołączył: 2014-06-26

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Bierzecie poprawkę na to, że główni odbiorcy są od was młodsi?
Blond loli? Jest
Dziewczyna z uszami? Jest
Im więcej do szczęścia nie trzeba. smile

Offline

#151 2019-03-07 21:17:20

FAiM
Użytkownik
Skąd: Warszawa
Dołączył: przed 2004-07-25

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

ipos napisał:

Bierzecie poprawkę na to, że główni odbiorcy są od was młodsi?

Jakieś źródło tej rewelacji?

FAiM napisał:
Kamiyan3991 napisał:

Pokaż spoiler To by się zgadzało z tym komentarzem na Szopie
EwBz2fc.png

Przejrzałem wersję webową, i nie wiem o jakie tagowanie chodzi... może autorowi pomyliły się tytuły albo czytał jakieś kiczowe tłumaczenie brakslow...

Zajrzałem do fanowskiego tłumaczenia WN i rzeczywiście tłumacze dodają informacje kto wymawia daną kwestię. I osobiście przyznam, że czasem przydałaby się taka informacja w oficjalnych tłumaczeniach, bo czasem ciężko dojść kto co mówi - w tłumaczeniu taka informacja się zatraca.

Jak ja lubię, gdy się bezpodstawnie ciśnie autora powieści baka.


K5Cqyo6.png?1

Offline

#152 2019-03-07 21:34:44

Ariakis
Użytkownik
Skąd: Opole
Dołączył: 2007-11-19

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

ipos napisał:

Im więcej do szczęścia nie trzeba. smile

tenor.gif


Whenever you find yourself on the side of the majority, it is time to pause and reflect.

Offline

#153 2019-03-07 22:55:20

ipos
Użytkownik
Dołączył: 2014-06-26

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

FAiM napisał:
ipos napisał:

Bierzecie poprawkę na to, że główni odbiorcy są od was młodsi?

Jakieś źródło tej rewelacji?

Zakładając, że jesteś tu od ponad 15 lat to jesteś 30+. To chyba logiczne, że główni odbiorcy są młodsi. :v

Offline

#154 2019-03-08 07:14:53

FAiM
Użytkownik
Skąd: Warszawa
Dołączył: przed 2004-07-25

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Argumentowanie kiepskiej fabuły rzekomym wiekiem "głównych odbiorców" uważam za dość słabe...
Nawet jakbyś dał linka do jakiegoś wywiadu z autorem, gdzie jasno określa w jaki przedział wiekowy celował, to i tak uważałbym to za słabe wytłumaczenie.


K5Cqyo6.png?1

Offline

#155 2019-03-08 10:12:50

Kamiyan3991
Użytkownik
Skąd: Katowice
Dołączył: 2014-01-18

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

FAiM napisał:

Argumentowanie kiepskiej fabuły rzekomym wiekiem "głównych odbiorców" uważam za dość słabe...

Problem jest tego typu, że dobrze napisana fabuła spokojnie może trafić do większego grona odbiorców. Wystarczy spojrzeć na pierwszy arc Szlamu. Mógł się podobać wszystkim z przedziału 15-30.

Tarczownik jest najzwyczajniej w świecie kiepski i wynika to albo z nieumiejętności pisania, albo ze zwykłego lenistwa. Przecież ta wspomniana głupota z księżniczką w środku lasu – dałoby się to napisać w dużo bardziej przekonujący sposób, ale to olano. W efekcie ma się wrażenie, że cały ten motyw był napisany pod to, żeby Naofumi mógł jej na końcu powiedzieć "won". To takie raczej... mało angażujące? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby fabuła była spójna i jednocześnie trafiała nie tylko do "gimbusów", którym nic nie wydaje się dziwne. Wystarczy tylko chcieć. Albo umieć.

Inna sprawa, że w Japonii nie trzeba specjalnie dumać nad fabułą, żeby coś sprzedać. Stąd mamy tyle LNek na zasadzie kopiuj-wklej.

Ostatnio edytowany przez Kamiyan3991 (2019-03-08 10:13:31)

Offline

#156 2019-03-13 21:25:56

FAiM
Użytkownik
Skąd: Warszawa
Dołączył: przed 2004-07-25

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

10
Ta królowa to jest tam w jakimś areszcie domowym, czy coś... brakslow
Przez chwilę myślałem, że może jest przetrzymywana w innym królestwie - ale wtedy wypuszczenie następczyni tronu nie miałoby sensu.

Może po tej drugiej (czy tam trzeciej) fali zacznie się coś ciekawego dziać... ale kogo ja próbuje oszukać.


K5Cqyo6.png?1

Offline

#157 2019-03-14 01:31:33

Demonis Angel
Użytkownik
Skąd: Tarnów
Dołączył: 2010-08-18

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

FAiM napisał:

10
Ta królowa to jest tam w jakimś areszcie domowym, czy coś... brakslow
Przez chwilę myślałem, że może jest przetrzymywana w innym królestwie - ale wtedy wypuszczenie następczyni tronu nie miałoby sensu.

Może po tej drugiej (czy tam trzeciej) fali zacznie się coś ciekawego dziać... ale kogo ja próbuje oszukać.

Ja jestem sceptyczny z innego powodu.
Na początku serii pędzili z wydarzeniami, że chwila nieuwagi i nie wiesz, co się dzieje. Później zwolnili i dostaliśmy przyjemną przygodówkę, ale jak dalej to pociągną, to w 25 odcinków zekranizują czwartą (czy tam piątą) Falę. Do tego klimat serii z początkowo cięższego stał się sielankowy, mnie odpowiada, bo miło się ogląda misje poboczne, ale jak ma tak wyglądać całość, to mogli zmienić fałszywe oskarżenia na kłótnię bohaterów i na jedno by wyszło.

Ogólnie jest dobrze, ale nie o tym, o czym miało być.

Ostatnio edytowany przez Demonis Angel (2019-03-14 01:32:17)


Proszę wszystkich użytkowników o przesyłanie mi nieudostępnionych synchronizacji.

O mnie.
Lista synchronizacji.
Link do folderu na pw.

Offline

#158 2019-03-14 01:48:37

Nesbro
Użytkownik
Dołączył: 2014-01-29

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Demonis Angel napisał:
FAiM napisał:

10
Ta królowa to jest tam w jakimś areszcie domowym, czy coś... brakslow
Przez chwilę myślałem, że może jest przetrzymywana w innym królestwie - ale wtedy wypuszczenie następczyni tronu nie miałoby sensu.

Może po tej drugiej (czy tam trzeciej) fali zacznie się coś ciekawego dziać... ale kogo ja próbuje oszukać.

Ja jestem sceptyczny z innego powodu.
Na początku serii pędzili z wydarzeniami, że chwila nieuwagi i nie wiesz, co się dzieje. Później zwolnili i dostaliśmy przyjemną przygodówkę, ale jak dalej to pociągną, to w 25 odcinków zekranizują czwartą (czy tam piątą) Falę. Do tego klimat serii z początkowo cięższego stał się sielankowy, mnie odpowiada, bo miło się ogląda misje poboczne, ale jak ma tak wyglądać całość, to mogli zmienić fałszywe oskarżenia na kłótnię bohaterów i na jedno by wyszło.

Ogólnie jest dobrze, ale nie o tym, o czym miało być.

To anime nie jest o pokonywaniu fal by miało się dziać coś ciekawego. To anime jest o podróżach by było przygotówką. To wraz z innymi elementami fabuły jest szkieletem, a nie fabułą. Liczy się tylko podejście świata do bohatera tarczy i bohatera tarczy do świata. Cały czas się to przewija i o tym jest to anime. Nie wiecie co oglądacie.

Offline

#159 2019-03-14 11:42:36

Demonis Angel
Użytkownik
Skąd: Tarnów
Dołączył: 2010-08-18

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Nesbro napisał:

To anime nie jest o pokonywaniu fal by miało się dziać coś ciekawego. To anime jest o podróżach by było przygotówką. To wraz z innymi elementami fabuły jest szkieletem, a nie fabułą. Liczy się tylko podejście świata do bohatera tarczy i bohatera tarczy do świata. Cały czas się to przewija i o tym jest to anime. Nie wiecie co oglądacie.

Od początku mówią, że główną częścią fabuły gry jest walka z Falami, po nich gra się kończy, więc nie dziw się, że ludzie chcą je zobaczyć w całości. No i gdzie masz to swoje: "podejście świata do bohatera tarczy i bohatera tarczy do świata"? Wioska Lute jest tuż pod stolicą, a nawet tam nie trafiła nagonka na tarczownika, więc podejście świata do niego jest neutralne (nie licząc króla, Myne i Motoyasu, Itsukiego i Rena też możesz doliczyć, bo się obrazili o sprzątanie po nich). Z drugiej strony Naofumi chce jedynie pieniędzy za swoją pracę (no naprawdę dziwne, że chce mieć za co żyć), czyli ponownie neutralność. Całość głębszych interakcji ze światem skupiła się w pierwszym odcinku i ostatniej scenie 9./pierwszej 10.. Reszta jest w 100% zależna dostępnych opcji misji (są w świecie gry, więc oceniam to jako grę), więc ciężko to uznać za "głębsze interakcje".


W kolejnym odcinku Fala, po niej przypuszczalnie wielka kłótnia w zamku o królewski zakaz i reszta imprezy (drugą opcją jest podróż do sąsiednich królestw, ale tam też napatoczy się kilka misji pobocznych). Później zostaje 13 odcinków na pozostałe cztery Fale (pięć, jeśli ta sprzed ich przybycia była samouczkiem), na ostatnią dadzą 2 odcinki + ostatni jako szczęśliwe zakończenie i zostaje nam bieg na złamanie karku przez 10 odcinków i połowę wydarzeń lub spokojne rozwijanie historii i urwanie wszystkiego po czwartej (czy tam piątej) Fali. W pierwszym przypadku bieg przez wydarzenia zniszczy przyjemność z oglądania, w drugim dostaniemy typową reklamę ln/mangi i oba scenariusze mnie nie satysfakcjonują.


Proszę wszystkich użytkowników o przesyłanie mi nieudostępnionych synchronizacji.

O mnie.
Lista synchronizacji.
Link do folderu na pw.

Offline

#160 2019-03-20 22:11:06

Kamiyan3991
Użytkownik
Skąd: Katowice
Dołączył: 2014-01-18

Odp: Tate no Yuusha no Nariagari

Łobosz, ale drętwa walka w 11 odcinku. W dodatku animacja wyglądała jak sklejka w paincie od JC.
Naprawdę nie panimaję, skąd się bierze hajp na takie badziewne serie. Bo to jest badziew do kwadratu. Już się nawet animatorom nie chce tego rysować. No i cliché pogania cliché.

Offline

Stopka forum

© Animesub.info 2019