Nie jesteś zalogowany.
Co ty chcesz naprawiac jak to kopiuj wklej innych stron online, co nie sprawdzę to lektor ivona, nie idzie tego słuchać. Co do jakości to zauważyłem, że zależy od czasu powstania danego tytułu, starsze słaba jakośc nowsze ujdzie. Niczym się nie wyróżniasz od innych, a nawet powiedziałbym, że jest gorzej niż u konkurencji.
Offline
Jeżeli ten odcinek ma słabe źródło albo kiepskiego lektora/tłumaczenie, to właśnie po to PlayAnime ma system wielu źródeł. Można dodać inne źródło do tego samego odcinka, inną wersję napisów albo inną grupę tłumaczącą i użytkownik sam wybierze, z czego chce korzystać.
> damy najlepsze możliwe źródło
< ale to źródło jest chujowe
> znajdź sobie lepsze i dodaj, ja takie dodałem, zrób coś dla społeczności
Powiesz, że nie obiecywałeś nic. Ale prezentujesz nam stronę w najlepszej możliwej aktualnie wersji serwując jednocześnie gówno skopiowane z innej strony
Ostatnio edytowany przez Pluszi (2026-09-20 15:30:31)
Offline
Co ty chcesz naprawiac jak to kopiuj wklej innych stron online, co nie sprawdzę to lektor ivona, nie idzie tego słuchać. Co do jakości to zauważyłem, że zależy od czasu powstania danego tytułu, starsze słaba jakośc nowsze ujdzie. Niczym się nie wyróżniasz od innych, a nawet powiedziałbym, że jest gorzej niż u konkurencji.
norelock napisał:Jeżeli ten odcinek ma słabe źródło albo kiepskiego lektora/tłumaczenie, to właśnie po to PlayAnime ma system wielu źródeł. Można dodać inne źródło do tego samego odcinka, inną wersję napisów albo inną grupę tłumaczącą i użytkownik sam wybierze, z czego chce korzystać.
> damy najlepsze możliwe źródło
< ale to źródło jest chujowe
> znajdź sobie lepsze i dodaj, ja takie dodałem, zrób coś dla społecznościPowiesz, że nie obiecywałeś nic. Ale prezentujesz nam stronę w najlepszej możliwej aktualnie wersji serwując jednocześnie gówno skopiowane z innej strony
Chyba dalej mieszacie dwie różne rzeczy.
Nigdzie nie napisałem, że obecna alpha ma "najlepsze możliwe źródła" i że wszystko, co jest teraz wrzucone, jest docelową jakością PlayAnime. To jest wersja testowa z katalogiem i źródłami, które są dopiero porządkowane i uzupełniane.
Jeżeli konkretny odcinek ma tragicznego lektora albo kiepską jakość, to nie jest argument za tym, że "cała strona jest gorsza od konkurencji", tylko zwyczajnie konkretny błąd zawartości do poprawienia. Podaj tytuł, odcinek i co dokładnie jest nie tak, a źródło można wymienić albo dodać alternatywę.
I nie, system wielu źródeł nie oznacza "znajdź sobie sam i zrób za nas robotę". To oznacza, że platforma nie jest przywiązana do jednego uploadu i możemy normalnie dodawać lepsze wersje, różne napisy, różnych tłumaczy czy inne źródła bez rozwalania całej struktury odcinka.
Co do "kopiuj-wklej innych stron" - samo występowanie tego samego anime albo nawet tego samego zewnętrznego hostingu nie oznacza kopiowania strony. Katalog, backend, system kont, źródeł, player, progress, struktura sezonów, importer, UI itd. są naszym własnym systemem.
Jeżeli macie konkretną krytykę typu "ten odcinek ma fatalne audio", "tu jest 360p", "tu jest zła wersja napisów" - super, właśnie taki feedback ma sens.
Ale "jest chujowe, więc zlikwiduj projekt" albo "wszystko skopiowane" bez wskazania konkretów to już nie jest feedback, tylko rzucanie tekstem dla samego rzucania.
Alpha jest właśnie po to, żeby takie rzeczy wychwycić i poprawić. Gdybym uważał obecną bazę za skończony produkt, nie nazywałbym tego alphą.
I jeszcze jedna rzecz, skoro już lecimy z tekstami o "kopiuj-wklej innych stron". Jeden z istniejących serwisów anime jest właśnie w trakcie przenoszenia się do PlayAnime i integracji swojej zawartości z naszym systemem. Nazwy na razie nie będę rzucał wprost, ale część osób pewnie i tak się domyśli.
Więc nie, to nie wygląda tak, że siedzę i bezmyślnie kopiuję cudze strony. Wręcz przeciwnie - budujemy własną platformę i własną infrastrukturę, do której istniejący projekt zdecydował się przejść. To też oznacza większą bazę, więcej źródeł i więcej danych do uporządkowania, a nie "wrzuciłem trzy embed'y i ogłaszam gotowy produkt".
Nadal jest to alpha i nadal będą rzeczy do poprawy. Ale ocenianie całego projektu po jednym słabym źródle, kiedy trwa migracja większej ilości contentu i całego istniejącego serwisu, jest zwyczajnie przedwczesne.
Offline
No dobrze, ale tym wywodem próbujesz zachęcić zarówno widzów - to jak widzisz średnio idzie - jak i fansuberów, powiedzmy w tym wypadku mnie. Pokazałeś nam, że na pałę skopiowałeś odcinki, nawet nie upewniając się, co tam jest.
Potraktuj nas jak inwestorów. Płacimy ci naszym czasem i zainteresowaniem. Jak na razie wyprosiłbym cię z sali, popacał po główce i kazał przestać marzyć, bo nigdzie cię to nie doprowadzi.
Kusisz ludzi wygodą, a sam na wersji demonstracyjnej wrzucasz, no przepraszam, ale gówno.
Dopóki nie zrozumiesz, że nie jesteś zbawcą i mesjaszem stron z online, gdzie wszyscy rzucą się do ciebie z otwartymi ramionami „bo zrobiłem stronę”, a na papierze okazuje się, że to kolejna 50 strona, która nie oferuje nic poza resztą, to niewiele zdziałasz.
Nie chodzi o innowacje, wymyślanie koła na nowo. Tylko o zastanowienie się. Usiądź sobie, zrób sobie herbatki i zastanów się, co wiąże się z wygodą oglądania. Nie tam mnogość wersji. Jebanie w próżnie. Standardowy widz (zaobserwowałem to na oglądaj anime) odpala pierwsze, co ma. Ma wielki napis, kilkulinijkowy, że ogląda odcinek zrobiony maszynowo i on nie wpadnie na pomysł, by to zmienić, tylko obejrzy pierwsze, co mu się wyświetli.
To, o czym piszemy Otsukare i ja, dotyczy głównie ludzi z fansuba i ludzi, co mieli z nimi styczność, jest nas procent. Standardowy widz odpala odcinek, jak jest, jak nie ma, wpisuje w google jujutsu kaisen odcinek online. Czy jesteś w stanie stanąć na wysokości zadania i sprostać tej definicji wygody? Z tego, co rozumiem z poprzednich wypowiedzi, to niezbyt.
Dalej np, nie wiesz na jakiej zasadzie działa obecnie nagabywanie DMCA, które cię w takim momencie spotka. Z racji tego, że uparcie omijasz temat, to uchylę rąbka tajemnicy. Zgłaszający nie wiedzą nawet, że istniejesz. Wszystko leci hurtem przez automat zgłaszający. Dostajesz maila na skrzynkę strony albo poprzez panel seo google, że treści na twojej stronie naruszają prawa autorskie. Usuń albo spotkamy się w sadzie i będziemy razem zbierać jabłka. Oni mają w pompie ten twój formularz.
Teraz rozumiesz, czemu tak bardzo drążę ten tematy dostępności, przytaczam przykłady „rebeliantów” onlinowych, którzy wprowadzili takie a nie inne rozwiązania? Sprawa nie dotyczy tylko serii streamingowych, o nie! Znika o wiele więcej, zajrzyj sobie na topkę najpopularniejszych anime na aniezone.pl, może uświadomi cię jak szybko się zniechęcisz, jeśli nie podejmiesz rozwiązań.
To jest moja ostatnia wypowiedź pod tym tematem. Dorośnij.
Offline
No dobrze, ale tym wywodem próbujesz zachęcić zarówno widzów - to jak widzisz średnio idzie - jak i fansuberów, powiedzmy w tym wypadku mnie. Pokazałeś nam, że na pałę skopiowałeś odcinki, nawet nie upewniając się, co tam jest.
Potraktuj nas jak inwestorów. Płacimy ci naszym czasem i zainteresowaniem. Jak na razie wyprosiłbym cię z sali, popacał po główce i kazał przestać marzyć, bo nigdzie cię to nie doprowadzi.Kusisz ludzi wygodą, a sam na wersji demonstracyjnej wrzucasz, no przepraszam, ale gówno.
Dopóki nie zrozumiesz, że nie jesteś zbawcą i mesjaszem stron z online, gdzie wszyscy rzucą się do ciebie z otwartymi ramionami „bo zrobiłem stronę”, a na papierze okazuje się, że to kolejna 50 strona, która nie oferuje nic poza resztą, to niewiele zdziałasz.
Nie chodzi o innowacje, wymyślanie koła na nowo. Tylko o zastanowienie się. Usiądź sobie, zrób sobie herbatki i zastanów się, co wiąże się z wygodą oglądania. Nie tam mnogość wersji. Jebanie w próżnie. Standardowy widz (zaobserwowałem to na oglądaj anime) odpala pierwsze, co ma. Ma wielki napis, kilkulinijkowy, że ogląda odcinek zrobiony maszynowo i on nie wpadnie na pomysł, by to zmienić, tylko obejrzy pierwsze, co mu się wyświetli.
To, o czym piszemy Otsukare i ja, dotyczy głównie ludzi z fansuba i ludzi, co mieli z nimi styczność, jest nas procent. Standardowy widz odpala odcinek, jak jest, jak nie ma, wpisuje w google jujutsu kaisen odcinek online. Czy jesteś w stanie stanąć na wysokości zadania i sprostać tej definicji wygody? Z tego, co rozumiem z poprzednich wypowiedzi, to niezbyt.
Dalej np, nie wiesz na jakiej zasadzie działa obecnie nagabywanie DMCA, które cię w takim momencie spotka. Z racji tego, że uparcie omijasz temat, to uchylę rąbka tajemnicy. Zgłaszający nie wiedzą nawet, że istniejesz. Wszystko leci hurtem przez automat zgłaszający. Dostajesz maila na skrzynkę strony albo poprzez panel seo google, że treści na twojej stronie naruszają prawa autorskie. Usuń albo spotkamy się w sadzie i będziemy razem zbierać jabłka. Oni mają w pompie ten twój formularz.
Teraz rozumiesz, czemu tak bardzo drążę ten tematy dostępności, przytaczam przykłady „rebeliantów” onlinowych, którzy wprowadzili takie a nie inne rozwiązania? Sprawa nie dotyczy tylko serii streamingowych, o nie! Znika o wiele więcej, zajrzyj sobie na topkę najpopularniejszych anime na aniezone.pl, może uświadomi cię jak szybko się zniechęcisz, jeśli nie podejmiesz rozwiązań.
To jest moja ostatnia wypowiedź pod tym tematem. Dorośnij.
Dobra, to skoro ma to być Twoja ostatnia wypowiedź, to odpowiem raz i też zamknę temat.
Po pierwsze: cały czas oceniasz wersję alpha/beta tak, jakbym przedstawiał ją jako skończony produkt. Nie przedstawiam. To jest wersja testowa właśnie po to, żeby wychwycić takie rzeczy jak fatalny lektor, złe źródło, błędnie przypięty odcinek czy kiepska jakość. Jeżeli One Room ma wrzucone gówniane źródło, to znaczy, że to źródło trzeba wymienić. Nie że z tego powodu cały projekt nadaje się do zamknięcia.
I tak, przy migracji większej ilości danych mogą trafić się rzeczy, które wymagają ręcznej weryfikacji. To nie jest żadna wielka tajemnica. Jeden istniejący serwis jest właśnie przenoszony do naszego systemu, dochodzą kolejne dane i źródła, więc nie siedzę ręcznie nad każdym pojedynczym plikiem jak bibliotekarz nad manuskryptem z XV wieku. Po to również wpuszcza się użytkowników wcześniej, żeby takie rzeczy szybciej wyłapać.
Tylko przestań przekręcać moje słowa na:
"damy najlepsze możliwe źródło"
"źródło jest chujowe"
"znajdź sobie lepsze"
bo ja Ci nie powiedziałem "radź sobie sam". Napisałem, że architektura pozwala na wymianę źródła i dodanie kilku wersji, a jeżeli ktoś z fansuba chce wrzucić własną, lepszą wersję, system ma mu to umożliwić. Administracja również będzie uzupełniała i poprawiała źródła. Jedno nie wyklucza drugiego.
Po drugie, Twoje stwierdzenie "wrzucasz kopiuj-wklej z innych stron" też jest zwyczajnie nieuczciwe. PlayAnime nie jest kopią HTML-a jakiegoś serwisu. Backend, frontend, UI, system użytkowników, struktura katalogu, źródła, progress, importer, API i cała reszta są naszym kodem. To, że źródło wideo może występować również gdzie indziej, nie sprawia magicznie, że cały produkt został z tamtej strony skopiowany.
Co do wygody: dokładnie nad nią pracuję. I tutaj też sprowadzasz temat do "dużo wersji = użytkownik będzie musiał klikać 50 linków". Nie. Docelowo można ustawić preferencje, priorytety źródeł, wersję językową, grupę, jakość itd., a system może wybrać sensowny wariant domyślnie. Możliwość wyboru nie oznacza, że użytkownik za każdym razem ma wykonywać audyt biblioteki źródeł.
Standardowy widz rzeczywiście chce kliknąć i oglądać. No właśnie. I taki ma być cel. To, że pod spodem istnieje kilka źródeł albo kilka wersji, nie oznacza, że wszystkie muszą zostać wywalone mu na twarz przed rozpoczęciem odcinka.
Jeśli domyślne źródło okaże się złe, to jest problem algorytmu/prioritetyzacji albo moderacji źródeł, który można poprawić. To jest konkretna uwaga techniczna. I z takiej uwagi jestem w stanie skorzystać. Tekst "zlikwiduj stronę, bo ktoś dostanie raka" już trochę mniej pomaga.
Po trzecie, z prawami autorskimi też proszę bez tonu, jakbym pierwszy raz dowiedział się, że istnieją właściciele praw. Oczywiście trzeba mieć procedurę zgłoszeń, usuwać albo blokować konkretne materiały, kiedy istnieje ku temu podstawa, prowadzić kontakt w sprawie naruszeń i być przygotowanym na to, że niektóre źródła czy tytuły będą znikały.
Natomiast "DMCA" nie jest jakimś magicznym ogólnoświatowym przyciskiem, którym ktoś przez formularz Google automatycznie kasuje zawartość polskiej strony. Deindeksacja wyniku w wyszukiwarce, zgłoszenie do hostingu, zgłoszenie do operatora serwisu i rzeczywiste roszczenie prawne to różne rzeczy. PlayAnime również nie działa na zasadzie "olewamy każde zgłoszenie i zobaczymy co będzie".
I nie, nie zakładam, że "wszyscy rzucą się z otwartymi ramionami, bo zrobiłem stronę". Kompletnie nie wiem, skąd to wyciągnąłeś. Właśnie dlatego robię alphę, zbieram feedback i poprawiam projekt. Gdybym uważał, że wszystko wiem najlepiej, nie siedziałbym tutaj i nie czytał Waszych uwag.
Natomiast jest różnica między:
"ten odcinek ma fatalnego Ivona, domyślne źródło powinno zostać zastąpione"
a:
"popatrz się w lustro, przestań marzyć, bo z tego nic nie będzie".
Pierwsze to feedback. Drugie to już zwyczajnie protekcjonalne pierdolenie, którego nie da się przełożyć na żaden commit.
Jeżeli Twoim argumentem jest "standardowy widz chce nacisnąć play i dostać najlepszą dostępną wersję", to akurat się zgadzamy. I dokładnie dlatego feedback o jakości źródeł ma znaczenie.
Ale jeżeli oczekujesz, że pierwsza publiczna alpha będzie miała od dnia pierwszego perfekcyjnie zweryfikowane źródła dla całego katalogu, pełną społeczność fansubberską, kompletną moderację, rozwiązane wszystkie przypadki prawne i poziom dopracowania produktu rozwijanego od dekady, to mamy po prostu kompletnie inne rozumienie słowa "alpha".
Krytykujcie ile chcecie. Serio. Tylko krytykujcie konkretne rzeczy, bo te jestem w stanie naprawić. Nie muszę natomiast przyjmować za objawienie każdego tekstu zakończonego "dorośnij".
Offline